Myślanki

Autorzy
Poznaj autorów książeczek z serii "Myślanki". Więcej »

Artykuły


Opinie i recenzje

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof J. Szmidt Katedra Badań Edukacyjnych UŁ.

Pod tym zabawnym tytułem („Myślanki”) kryją się pomysłowe i dobrze przemyślane środki dydaktyczne do stymulowania operacji myślenia twórczego dzieci,

opracowane przez pracowników Ośrodka Twórczej Edukacji „Kangur” w Krakowie, działających pod naukową opieką psychologów: dr Witolda Ligęzy i dr Krzysztofa T. Piotrowskiego. Jest to seria książeczek dla dzieci, z których każda zawiera serię oryginalnych zadań – problemów otwartych (dywergencyjnych), zachęcających dzieci do wykorzystania określonej operacji poznawczej. Jak twierdzą autorzy, chodzi głównie o stymulowanie dedukcji, metaforyzowania i transformowania treści wyobrażeń. W intencjach autorskich „Projekt obejmuje serię książeczek, poświęconych różnym tematom (np. podróże, dom, zwierzęta, skakanie, myślenie, o Krakowie… i wiele innych), zawierających zadania, pytania oraz przestrzeń do indywidualnego tworzenia. Myślanki to dużo więcej niż kolorowanki. To książeczki, które pomagają dzieciom rozwijać sprawność myślenia i używać wyobraźni w zabawie. Powstają, żeby stymulować kreatywność i zachęcać do rozwiązywania problemów i krytycznego myślenia. Mają dawać dzieciom w różnym wieku radość z samodzielnego działania i odkrywania, a rodzicom możliwość współuczestniczenia w rozwijaniu myślenia dzieci” W innym miejscu autorzy piszą: „Książeczki z serii Myślanki mają zachęcić nas do mądrej zabawy”, ale też do abstrahowania, tworzenia skojarzeń i metaforyzowania, co ma pomóc w uczeniu dzieci kreatywności w naturalny sposób.

I ten aspekt tych środków dydaktycznych uważam za najważniejszy z psychopedagogicznego punktu widzenia – oto w zabawowy, ludyczny sposób, przy pomocy zadań otwartych o inspirującym umysł dzieci charakterze Autorzy pobudzają bardzo poważne, chciałoby się powiedzieć „dorosłe”, operacje poznawcze, utożsamiane ze zdolnościami twórczymi. Ta cecha pozwala zaliczyć „Myślanki” do wielce innowacyjnych, nowatorskich wręcz, pomocy dydaktycznych, nakierowanych na nauczanie myślenia twórczego dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

Ten aspekt analizowanych publikacji jest bardzo rzadki na gruncie polskiej dydaktyki i wychowania przedszkolnego, w którym serwuje się dzieciom głównie zadania rozwijające pamięć i proste użycie zapamiętanych wiadomości. W tym też sensie „Myślanki” respektują jedną z najważniejszych zasad nauczania twórczości – zasadę dywergencyjności zadań dydaktycznych. Oznacza to, iż dzieci wykonujące zadania „myślankowe” mają szanse już od najwcześniejszych lat rozwijać płynność, giętkość, oryginalność i elaborację myślenia.

Inną zaletą ocenianych tu środków dydaktycznych, o której już była mowa, a która z pewnością trafi na odpowiednie oczekiwania dzieci i rodziców (wychowawców), jest świadome operowanie przez Autorów humorem. A zatem respektuje się tu inną ważna zasadę dydaktyki twórczości – zasadę ludyczności i odwoływania się w myśleniu twórczym do zabawowych skojarzeń, myślenia życzeniowego czy poczucia dziecięcego humoru. „O czym myśli wanna przed kąpielą, w czasie kąpieli, po kąpieli” – pytają dzieci Autorzy. „O czym opowiadają sobie te buty?”; „Co by było, gdyby buty mogły wybierać sobie właścicieli?”, „W jakie zwierzęta mogą zamienić się nóż, widelec czy chochla?” – oto przykłady takich zadań, które nie tylko stymulują myślenie poprzez analogię, oryginalne skojarzenia i przekształcanie treści umysłowych, ale „twórczy humor”. Mogę więc zasadnie twierdzić, iż zajęcia dydaktyczne z użyciem „Myślanek” będą przebiegać w tak pożądanej w czasie ćwiczeń twórczych atmosferze życzliwej zabawy.

Analizując zadania „myślankowe” wypada podkreślić jeszcze jedną ich ważną cechę dydaktyczną – różnorodność prowokowanych czynności poznawczych. Dzieci zapraszane są do uzupełniania i rozwijania niepełnych rysunków, wymyślania nowych nazw, wyobrażania sobie nieistniejących rzeczy i zjawisk, przekształcania rzeczy znanych w wymyślone przez siebie, tworzenia fabuł, uzupełniania kategorii i klas rzeczy, projektowania większych całości, dostrzegania problemów i wad, kończenia i elaboracji itd. Mamy więc tu do czynienia z przemyślanym realizowaniem zasady różnorodności poznawczej zadań dydaktycznych, co świadczy o świetnym przygotowaniu naukowym Autorów i Opiekunów projektu. Zwłaszcza, że zadania te są odpowiednio dostosowane do poziomu umysłowego dzieci.

Wszystkie te zalety proponowanych ćwiczeń – dywergencyjność, ludyczność, różnorodność, odpowiedniość i oryginalność – upoważniają mnie do bardzo wysokiej oceny funkcji dydaktycznych „Myślanek” i zachęcenia wszystkich potencjalnych ich użytkowników – nauczycieli, wychowawców, rodziców, opiekunów w domach, poradniach psychologiczno-pedagogicznych, szkołach i ośrodkach wsparcia – do odważnego zastosowania „Myślanek” w codziennej pracy z dziećmi. Tym bardziej, że uzupełniają one ciągle dotkliwą lukę w polskiej dydaktyce twórczości, i to uzupełniają w znakomity sposób. Autorom zaś życzę ciągle nowych, oryginalnych pomysłów w tworzeniu nowych „Myślanek”. Wszak na tych kilku tomikach z pewnością nie warto kończyć...

Prof. nadzw. dr hab. Krzysztof J. Szmidt

Katedra Badań Edukacyjnych UŁ

Zakład Pedagogiki Twórczości

Łódź, 15.05.11